Jak przeżyć upał z niemowlakiem?

Jak przeżyć upał z niemowlakiem?

© Can Stock Photo

Ach te upały! Choć srogą zimą o nich marzymy, to kiedy nadejdą, szukamy sposobów, by choć na chwilę się od nich uwolnić. My ledwo dajemy radę, a co mają powiedzieć nasze pociechy? Niewątpliwie jest to dla nich znacznie trudniejszy okres. Wiąże się nie tylko z dyskomfortem i męczącą niewygodą, ale przede wszystkim z niebezpieczeństwem.

W czasie upałów niemowlaki wymagają szczególnej troski i opieki. Zarówno w domu, na spacerze czy w podróży musimy dbać o ich zdrowie, pilnując, by nie doszło do przegrzania, odwodnienia czy poparzenia słonecznego. W czasie upałów nawet zwykły spacer może zakończyć się groźnie. Jednak nie ma co panikować - wystarczy przestrzegać kilku prostych zasad, by móc cieszyć się wspólnie spędzonymi letnimi chwilami. Dzięki kilku niewielkim zmianom możemy pomóc naszym maluchom przetrwać okres upałów bez dodatkowych "atrakcji".

Nie przesadzaj z ubiorem!

Ubieranie maluszka w upalne dni to czysta przyjemność. Wystarczą body, skarpetki, przewiewna czapeczka. Niestety, to chyba jedyny plus, jaki oferuje nam upał.

Ważne!

  • wybieraj tylko ubranka bawełniane, przewiewne i wygodne, bez zbędnych guzików, zatrzasków i koronek, które mogłyby podrażniać delikatną skórę malca;
  • czapeczka to podstawa! Powinna być cienka, przewiewna i oczywiście dobrze chroniąca przed słońcem, bo to jej najważniejsze zadanie. Najlepiej, by był to kapelusik lub czapeczka z dużym rondem, osłaniającym także kark siedzącego szkraba. Pamiętaj, że główka malucha jest wyjątkowo narażona na działanie słońca, a brak odpowiedniej ochrony może skończyć się udarem!
  • jeśli maluch zaśnie, przykryj go tylko pieluszką tetrową;
  • co jakiś czas kontroluj kark dziecka - powinien być lekko ciepły. Jeśli jest gorący lub spocony, a na twarzy pojawiły się wypieki, oznacza to, że maluszek jest przegrzany.

Nieważne ile zje, ważne ile wypije!

Gdy na dworze panuje upał, apetyt malca może się znacząco zmniejszyć. Wielu dorosłych reaguje podobnie. Nie zmuszaj więc dziecka do jedzenia, bo w tej chwili nie jest to najważniejsze. Ważne, by maluch dużo pił.

  • jeśli karmimy naturalnie, nie musimy dopajać maluszka wodą. Wystarczy, że będziemy częściej przystawiać go do piersi (pierwsza faza pokarmu jest bardzo wodnista, więc idealnie zaspakaja pragnienie).
  • jeśli karmimy sztucznie, sprawa wygląda zupełnie inaczej. W tej sytuacji musimy dopajać malca jak najczęściej. Najlepiej, by była to woda źródlana niskosodowa lub herbatka dla niemowląt, ale można też podawać soki (jednak nie więcej niż 150-200 ml na dobę). Soki można rozcieńczyć z wodą w proporcji 1:1, ale pamiętajmy, by były one tylko urozmaiceniem diety, a nie sposobem na zaspokojenie pragnienia. Unikniemy w ten sposób późniejszych problemów z otyłością i próchnicą.
  • woda jest najlepszym sposobem na gaszenie pragnienia. Powinna być wcześniej przegotowana i ostudzona do temperatury pokojowej - nigdy nie podawaj dziecku wody prosto z lodówki lub schłodzonej kostkami lodu. Gdy otworzymy wodę butelkową, przechowujmy ją w lodówce nie dłużej niż 48 godzin - unikniemy w ten sposób ryzyka rozwoju drobnoustrojów, które mogłyby zaszkodzić dziecku. Dobra woda to ta, w której ilość składników mineralnych nie przekracza 500 mg/l, a ilość sodu jest mniejsza niż 15 mg/l.
  • jeśli maluch nie chce jeść obiadków o zwykłej porze, spróbujmy zmienić kolejność podawania posiłków. Być może malec chętniej zje ciepły posiłek, gdy upał przestanie być tak uciążliwy, czyli późnym popołudniem. Możemy także spróbować podać dziecku rzadszą wersję zupki jarzynowej lub chłodnik.
  • przygotowujmy tylko tyle, ile maluch jest w stanie zjeść jednorazowo. Przy tak wysokiej temperaturze żywność bardzo szybko się psuje. Nie przechowujmy niedojedzonej porcji.
1 2 3 Następna strona

Podobne artykuły na MójNiemowlak.pl:

Komentarze (4)

26 czerwiec 2014, 12:35

Sabina

Dla mnie najgorsze w takie upały są spacery, aczkolwiek siedzenie w przegrzanym domu też nie jest dobrym pomysłem, mimo że posiadam świetny wózek moim zdaniem, model Lira4 z euro cart to jednak synek bardzo się pocił gdy spał, ale sprawę załatwiło kupno specjalnej wkładki i kładzenie pod główkę pieluszki tetrowej i oczywiste jest szukanie cienia.

19 maj 2015, 17:58

Combera

Na dworze jeszcze można to znieść, bo są opcje, takie jak cień, woda, etc. Ale najgorzej jest w domu, gdy nie ma się jak obronić. Ja czuję, że chyba postawię na klimatyzację http://www.castorama.pl/produkty/instalacja/wentylacja-i-klimatyzacja.html gdy przypomnę sobie ten zeszłoroczny skwar.

11 maj 2016, 20:11

kampari84

Sabina, w naszym przypadku lepiej bylo gdy bylismy na spacerach, w cieniu ciut chlodniej a w domu bylo parno, przy maluszku przeciagu zrobic nie moglam.. strasznie wspolczulam i bede wspolczula tego lata dzieciom w czarnych wozkach! my na szczescie mamy czerwony wozek i tak slonce go nie smazylo i ogolnie przewiewny taki sie wydawal (zapp xtra quinny), w kazdym badz razie mlody sie w nim nie pocil.

2 lipiec 2016, 14:10

XYZ

Najgorsze co może być to podążać ślepo za tzw. trendami lub modą właśnie w kwestii spacerówek. Gdy kupujemy to zastanówmy sie czy: dziecku będzie wygodnie, czy taki daszek osłania dziecko nie tylko od wiatru, ale i od deszczu, czy sprzęt wystarczy na jeden sezon, a może na kilka, czy wybieramy kolor podążając za "modą" np. w jakże "eleganckiej" czerni, która "pasuje" nam do każdej kreacji, a przede wszystkim do tapicerki auta, czy też kolor jest dostosowany do naszego klimatu i wybieramy coś w czym się dziecko nie "zagotuje" po 5 minutach pobytu na powietrzu.
Pozdrawiam
 

Zapraszamy do dodawania komentarzy:

 
X Zamknij