Jak długo karmić piersią?

Odpowiedz

Jak długo karmić piersią?

Hej dziewczyny. Mam pytanko: jak długo karmić piersią? Jak długo wy karmiłyście lub zamierzacie karmić? Franek ma prawie 7 miesięcy - wiem że grono kobiet karmi do 6 miesięcy bo uważają że to najlepszy czas na zakończenie laktacji, ale ja wolałabym chyba do roczku pociągnąć. Co Wy o tym sądzicie? Jakie macie podejście do tego tematu?

nella12

Posty: 36

 
Marika za 5 dni skończy roczek i wcale nie zamierzam kończyć karmienia piersią. Będę karmić tak długo jak będzie potrzeba, ale na pewno nie pozwolę by pierś była jedynym posiłkiem mojej córeczki. Mała ładnie zjada śniadanko, obiad i kolację. Cyca dostaje wczesnym rankiem i wieczorem ... czasem też w ciągu dnia ale ostatnio jest tak zaaferowana wydarzeniami dnia codziennego że o piersi zapomina. Myślę, że karmienie piersią przez 6 miesięcy to wymagane minimum - ale im dłużej się to robi tym lepiej :-)

gazela33

Posty: 64

 
moja Iga ma niecałe 9 miesięcy i nadal karmię ją piersią. Nawet nie przyszło mi do głowy by kończyć tak piękną możliwość budowania silnej więzi emocjonalnej gdy mała kończyła pół roczku. Wraz z mężem od razu wiedzieliśmy, że będziemy "karmić" Igę piersią jak najdłużej. To dla każdego dziecka najzdrowsza opcja! Nie ma się nad czym zastanawiać - karm piersią tak długo jak się da!

calsberg

Posty: 56

 
pierwszego dziecka (córeczki) w ogóle nie udało mi się karmić piersią - byłam młoda, niedoświadczona a personel w szpitalu nie był w stanie mi pomóc. Mała nie chciała ssać, wściekała się, prężyła, odpychała ... koszmar. Wszystko się skończyło gdy dostała butlę.
Gdy zaszłam kolejny raz w ciążę dogłębnie weszłam w temat karmienia piersią. Czytałam jak się do tego przygotować, co robić w różnych sytuacjach, co jest ważne a co nie, co jeść a czego unikać, jak przygotować brodawki by je uelastycznić itd itd. Można powiedzieć, że byłam ekspertką w tej dziedzinie. Gdy urodził się synek położna przystawiła mi go do piersi i ... on od razu wiedział co ma robić i do czego ów piersi zostały stworzone hi hi - TYPOWY FACET :-) :-) :-) Nie miałam z nim większych problemów, nigdy go nie dokarmiałam butlą, nie było nawałów, zastojów i innych dolegliwości. Wszystko szło pięknie i gładko.
Niestety moja przygoda z karmieniem zakończyła się gdy mały miał 3 miesiące. Mieliśmy wypadek samochodowy i trafiłam na oddział intensywnej terapii. Dawali mi 10-15% szans na przeżycie, ale udało się! Jednak nie mogłam już karmić. Laktację zasuszali na różne sposoby, różnymi lekami bo wszystko zwracałam sondą. I choć byłam cała połamana i poszyta bo doszło do rozerwania kilku narządów wewnętrznych to po odzyskaniu przytomności i dojściu do siebie (bo na początku niewiele pamiętałam) najbardziej żałowałam właśnie tego że nie mogę już karmić piersią ... a przecież tak bardzo się do tego przygotowywałam.
TAK WIĘC DROGIE MAMY KARMCIE PÓKI MOŻECIE BO NIGDY NIC NIE WIADOMO. Ja chciałam karmić co najmniej do roku - nie udało się i nigdy nie uda bo nie mogę mieć więcej dzieci :-(

martula

Posty: 95

 
SZOK!!! WSPÓŁCZUJĘ CI BARDZO MARTULO :-( PRZESZŁAŚ PIEKŁO ALE NA SZCZĘŚCIE WSZYSTKO SKOŃCZYŁO SIĘ DOBRZE. POZDRAWIAM CIĘ SERDECZNIE I ŻYCZĘ WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO

lawenda

Posty: 42

 
mój synuś też za chwilę skończy 3 miesiące i nie wyobrażam sobie nagle zniknąć z jego życia. Ty przeżyłaś traumę, Twoja rodzina również, ale myślę że synuś przeżył to najbardziej choć najmniej to okazywał (bo po prostu inaczej nie umiał). Dla dziecka stracić mamę z pola widzenia to straszne przeżycie zwłaszcza jeśli traci ją na więcej niż 1-2 dni. Z tego co Ty piszesz to nie widziałaś się z nim zapewne kilka tygodni :-( Straszne! Co on biedny musiał przeżyć? A co z Twoją córeczką - bo przecież masz też córkę... ona też była uczestnikiem wypadku?

Ja mam zamiar karmić co najmniej do roku, a jak się da to dłużej

zeberka82

Posty: 81

 
Kochana zeberko! Z synkiem nie widziałam się ok. 2 tygodni (mama przywiozła go na chwilę do szpitala bym miała pewność że jest cały i zdrowy) bo cały czas miałam przeczucie że coś przede mną ukrywają - bałam się najgorszego :-( Gdy go zobaczyłam to się rozpłakałam, mocno przytuliłam ... ale bardzo tego potrzebowałam. Jeśli chodzi o córeczkę to była uczestnikiem wypadku i bardzo na tym ucierpiała. Również trafiła na ojom (miała wtedy 3 latka) była w śpiączce, przeszłą operację bo miała gwoździowaną kość udową. Jej mała, śliczna buźka była cała pocięta więc było trzeba ją zszyć a do tego uraz głowy i oczywiście olbrzymia, niewyobrażalna trauma :-( Rodzina powiedziała mi tylko, że córeczka też jest w szpitalu ale z nią jest już ok. Nie chcieli mnie martwić więc żyłam w nieświadomości aż do czasu gdy przeczytałam jej wypis ze szpitala.
Do domu wróciłyśmy obie po około 2-3 tygodniach. Ja z przymusem leżenia przez 2 miesiące (połamana miednica i kość udowa z przemieszczeniem) a córeczka na 2 miesiące z zagipsowaną całą nóżką wraz z obręczą biodrową.

martula

Posty: 95

 
To jakiś koszmar! Dlaczego niektórzy ludzie muszą aż tyle przeżyć :-( Czemu winne są te dzieci? :-( Podejrzewam że wypadek nie był z Waszej winy - bardzo Ci współczuję i serdecznie pozdrawiam całą Twoją rodzinkę :-) :-)

zeberka82

Posty: 81

 
Marysia ma 7 miesięcy i nie wyobrażam sobie nie karmić go piersią. Córkę karmiłam do 1,5 roku i synka też zamierzam tak długo karmić

Gosiaczek

Posty: 68

 
Mateuszek też ma 7 miesięcy - karmiłam go do ukończenia 6 miesięcy. Wraz z rozszerzaniem diety przeszedł na mleko sztuczne - tak nam wszystkim było wygodnie. Karmienie piersią to dość kontrowersyjny temat i wiąże się zarówno z negacją jak i pochwałą. My obraliśmy taki system by maluszek otrzymał to co miał otrzymać a ja i reszta rodziny by była zadowolona. Nie ukrywajmy, że karmienie piersią wiąże się z wieloma zakazami i nie zawsze czerpie się z niego mega przyjemność.

milena1980

Posty: 28

 
tyle ile się da oczywiście!

fryderykkkk

Posty: 52

 
znalazłam fajny artykuł:

http://mojniemowlak.pl/karmienie-piersia/jak-dlugo-karmic-piersia.html CIEKAWY!!!

Gosia_7

Posty: 104

 
MOIM ZDANIEM JEST TO SPRAWA BARDZO INDYWIDUALNA - JA ZAMIERZAM KARMIĆ CO NAJMNIEJ ROK A TO JAK BĘDZIE ... CZAS POKAŻE! :-)

NOEMI

Posty: 71

 
ja mam zamiar karmić jak najdłużej :-)

danusia@@@

Posty: 83

 
ja też miałam zamiar karmić jak najdłużej, ale teraz gdy tak strasznie bolą mnie brodawki to odechciewa mi się wszystkiego! Mam nadzieję, że jakoś to zaleczę i będę się wkrótce karmić tymi wspólnie spędzonymi chwilami z moim kochanym synusiem przy piersi

BaRyŁkA

Posty: 62

 

Odpowiedz:

X Zamknij