Czy miałyście depresję poporodową?

Odpowiedz

Czy miałyście depresję poporodową?

Czekam z utęsknieniem na moją małą istotkę, która już niedługo pojawi się na świecie. Tyle się jednak mówi o depresji poporodowej, że zaczęłam się zastanawiać, czy mnie również ona nie dopadnie. Jak to było z Wami drogie Mamy? Czy przechodziłyście po porodzie taką huśtawkę nastrojów? Co powinno mnie zaniepokoić i jak sobie ewentualnie z tym problemem poradzić?

Beti

Posty: 20

 
A dlaczego Ty się zamartwiasz na zapas? Takimi rozmyślaniami w końcu sama się w tę depresję wpędzisz. Oczekuj z radością na swoją kruszynkę, staraj się jak najlepiej wszystko przygotować i zorganizować, a później cieszcie się sobą. Wszystko będzie dobrze, zobaczysz:)

Zosia

Posty: 41

 
Ja myślę, że bardzo dobrze, że Beti rozważa wszystkie ewentualności, przynajmniej będzie świadoma tego, co może się z nią dziać. Ja przez całą ciążę wyobrażałam sobie moment, gdy wreszcie przytulę do siebie moją córeczkę i byłam przekonana, że będzie to najszczęśliwszy dzień w moim życiu. Wszystko widziałam w różowych barwach, jednak okazało się, że do sielanki daleko. Ciężki poród, męczący połóg, stres, ciągłe zmęczenie, kłótnie z mężem... To wszystko spowodowało, że nie potrafiłam na początku okazywać uczuć swojemu dziecku. W końcu pojawiły się wyrzuty sumienia, że jestem złą mamą. Byłam wściekła i rozczarowana, bo przecież miało być tak pięknie. Na szczęście dzięki wsparciu najbliższych wszystko się w końcu unormowało i na nowo zakochałam się w swoim dziecku:)

Czarna1212

Posty: 27

 
Początki macierzyństwa nie zawsze są radosne. Bywa, że zamiast błogiego szczęścia młodą mamę ogarnia smutek i trudno jej odnaleźć w sobie miłość do dziecka. Takiego emocjonalnego rozchwiania po porodzie doświadcza podobno aż 80 % kobiet. Zazwyczaj huśtawka nastrojów zaczyna się w trzeciej lub czwartej dobie po porodzie, dlatego nazywana jest depresją dnia trzeciego, lub baby bluesem. Nawet jeśli Ci się to przydarzy, to nie wpadaj w panikę. Po kilkunastu dniach, gdy uspokoi się poporodowa burza hormonalna wszystko wróci do normy. Trzymaj się:)!!!

Wera

Posty: 43

 
Ja chyba przechodziłam coś w stylu depresji poporodowej. Po powrocie ze szpitala stałam się smutna, bezradna, przytłoczona nowymi obowiązkami. Nie rozumiałam dlaczego moje dziecko ciągle płacze, nie potrafiłam go uspokoić, nie radziłam sobie z karmieniem i kąpaniem. W końcu rycząc w niebogłosy stwierdziłam, że nie nadaję się do tego, żeby być matką. Na szczęście z odsieczą ruszyły moja mama i starsza siostra i w kilka dni doprowadziły mnie do pionu:)

Róża1980

Posty: 38

 
U mnie nie było depresji poporodowej :-) Cieszyłam się maleństwem, uwielbiałam je karmić piersią. Nawet nie przeszkadzało mi, że wisi "przy cycu" godzinami :-) Byłyśmy nierozłączne w pierwszych tygodniach, chciałam być zawsze blisko mojej córci :-) Nie przyjmowałam od nikogo pomocy, uważałam, że tylko ja potrafię dobrze zająć się moim skarbem. Nawet gdy spała, zamiast odpocząć to siedziałam przy łóżeczku i wpatrywałam się w jej słodką śpiącą twarzyczkę. Dopiero po kilku miesiącach siedzenia z dzieckiem w domu ogarnęło mnie jakieś załamanie :-( Zaczęłam się czuć jak więzień, miałam dosyć! Wydawało mi się, że dziecko zabrało całą moją energię i radość życia :-( czułam się jak robot, który służy do karmienia, przewijania, kąpania,itp.
Marzyłam tylko o tym, żeby wyrwać się z domu i ciągle szukałam pretekstów, żeby uciec od dziecka chociaż na kilka godzin. Nie napisałam tego, żeby Cię przestraszyć, tylko, żebyś zauważyła jak ważna jest równowaga we wszystkim co robimy. Ja zaraz po porodzie zapomniałam o sobie, co niestety później miało fatalne skutki :-(

Emi

Posty: 27

 
Najważniejsze to nie bać się po porodzie prosić o pomoc najbliższych. Masz prawo czuć się zmęczona i przygnębiona i nie musisz mieć z tego powodu wyrzutów sumienia. Nie udawaj, że świetnie sobie radzisz, gdy w rzeczywistości tak nie jest. Koniecznie zaangażuj do codziennych obowiązków swojego partnera i nie wstydź się przyjmować oferowanej pomocy od mamy, teściowej czy siostry. Spotykaj się z innymi mamami i opowiadaj o tym co czujesz. Jeżeli zauważysz, że objawy depresji trwają zbyt długo i nic nie zmienia się na lepsze to udaj się do dobrego psychologa, to żaden wstyd.

Elwira

Posty: 41

 
Często działają takie specjalne grupy wsparcia dla kobiet z depresją poporodową. U nas na przykład taka grupa zorganizowana jest przy szkole rodzenia. Do dyspozycji mamy jest położna, psycholog oraz inne mamy. Takie połączenie sił sprawia, że każda kobieta zostaje szybko wyciągnięta z depresji:)

Kaja

Posty: 15

 
Wiesz co jest najistotniejsze w pierwszych tygodniach po przyjściu na świat dziecka? To, abyś nie starała się być profesjonalistą! Mama niemowlaka nie musi mieć idealnie czystych szyb w oknach i zawsze idealnego porządku :-) Nie możesz wymagać od siebie zbyt wiele :-) No i jak już tu dziewczyny wspomniały - proś o pomoc i odpoczywaj, gdy dziecko śpi :-) Jeszcze jedna ważna rzecz - dbaj o siebie!!! W rozciągniętych dresach trudno mieć dobry nastrój, a zadbana i atrakcyjna mama szybko szybko zapomni o czającej się depresji. POWODZENIA :-)

Kamelia

Posty: 32

 
Przede wszystkim głowa do góry! Nie zakładaj, że będzie źle! Myśl pozytywnie:)

Agawa

Posty: 42

 
Dzięki dziewczyny za wszystkie rady i ciepłe słowa. W razie czego mam jeszcze Was:)

Beti

Posty: 20

 
Cytat:
U mnie nie było depresji poporodowej :-) Cieszyłam się maleństwem, uwielbiałam je karmić piersią. Nawet nie przeszkadzało mi, że wisi "przy cycu" godzinami :-) Byłyśmy nierozłączne w pierwszych tygodniach, chciałam być zawsze blisko mojej córci :-) Nie przyjmowałam od nikogo pomocy, uważałam, że tylko ja potrafię dobrze zająć się moim skarbem. Nawet gdy spała, zamiast odpocząć to siedziałam przy łóżeczku i wpatrywałam się w jej słodką śpiącą twarzyczkę. Dopiero po kilku miesiącach siedzenia z dzieckiem w domu ogarnęło mnie jakieś załamanie :-( Zaczęłam się czuć jak więzień, miałam dosyć! Wydawało mi się, że dziecko zabrało całą moją energię i radość życia :-( czułam się jak robot, który służy do karmienia, przewijania, kąpania,itp.
Marzyłam tylko o tym, żeby wyrwać się z domu i ciągle szukałam pretekstów, żeby uciec od dziecka chociaż na kilka godzin. Nie napisałam tego, żeby Cię przestraszyć, tylko, żebyś zauważyła jak ważna jest równowaga we wszystkim co robimy. Ja zaraz po porodzie zapomniałam o sobie, co niestety później miało fatalne skutki :-(


Nic dodać nic ująć! Ja mogę się pod tym podpisać :-) Przykład zerżnięty z mojego życia. U mnie nie obyło się bez pomocy specjalisty :-(

PoKoRnA1982

Posty: 38

 
Nie miałam depresji poporodowej ale byłam chyba dość blisko niej - dzięki mojej kochanej rodzinie i przyjaciołom udało się z niej wyjść bez leków i lekarzy :-) Podstawą jest jednak wsparcie i miłość najbliższych, którzy są w stanie zrozumieć Cię w 100%

martula

Posty: 95

 
Nie martw się zbytnio. Depresja dopada niewielkie grono świeżo upieczonych mam - głowa do góry! Ja jestem po dwóch porodach i nie miałam depresji porodowej. Nie znam też nikogo kto by tego doświadczył, więc nie jest to choroba cywilizacyjna. Myśl pozytywnie i nie martw się na zapas ;)

smerfetka3

Posty: 72

 
Na szczęście poporodowej depresji nie miałam, ale jako nastolatka chorowałam na depresje lękową. Niezbyt przyjemne doświadczenie:( Myślę, że każde zaburzenia psychiczne wymagają leczenia dlatego warto jak najszybciej zgłosić się do lekarza.

Izabell32

Posty: 3

 

Odpowiedz:

X Zamknij