Dlaczego płacze w nocy?

Odpowiedz

Dlaczego płacze w nocy?

Witajcie. Mój synek od jakiegoś czasu wybudza się w nocy z płaczem. Ma to miejsce nawet co 30-40 minut. Pomału się wykańczam bo ile można ciągnąć na takim niewyspaniu. A mały? No cóż niby śpi - niby nie, kręci się, momentami krzyczy, potem znowu zasypia i znowu budzi się z płaczem. Jak go przytulam to się uspokaja, ale przecież nie mogę wciąż go przytulać - mały od zawsze śpi we własnym łóżeczku. O co chodzi? Czy Wasze dzieci też tak miały? Pomóżcie? co robić?

stokrotka

Posty: 83

 
Może to ząbki? U nas jak szły ząbki to mały też się często wybudzał z płaczem. Posmaruj dziąsełka żelem i sprawdź czy zadziała - może to właśnie to ;)

cornelka

Posty: 46

 
A w jakim wieku jest Twój synek?

calsberg

Posty: 56

 
Wiktorek ma 11 miesięcy :-)

stokrotka

Posty: 83

 
No tak! To przyczyna może wcale nie leżeć w ząbkach :-) Wiek, w którym jest Twój synek często niesie za sobą tego typu pobudki i niespokojny sen. Ma to związek z tym, że szkraby w tym wieku nie radzą sobie (ich mózg sobie nie radzi) z nadmiarem bodźców i wrażeń. Stąd też mogą się pojawić kłopoty ze snem :-( Twój synek na pewno aktywnie spędza cały dzień, poznaje otoczenie, intensywnie się przemieszcza poznając wszystkie możliwe zakamarki. Poznaje działania przyczynowo-skutkowe, odkrywa, że jak grzebie przy kwiatkach to potem jest bałagan albo że jak ściąga coś z ławy to ta rzecz spada itd. Przykładów można mnożyć i mnożyć w nieskończoność. Jedyne co możesz zrobić to postarać się aby jego dzień upływał według utartego schematu - karmienia, spacer, drzemka i wieczorny rytuał zawsze o tej samej godzinie i zawsze w tej samej kolejności. Ważna jest tu powtarzalność i przewidywalność - dzięki nim mały poczuje się pewniej i być może kłopoty ze snem się skończą

calsberg

Posty: 56

 
Calsberg ma sporo racji! :-) Ja od siebie mogę dodać tylko tyle, żebyś nie reagowała tak na każdy nocny płacz Wiktora - być może jak nie będziesz do niego podchodzić to sam ponownie zaśnie. Jeśli śpicie razem w pokoju to przenieś się do innego pokoju - ja tak zrobiłam i od tego czasu nocne pobudki się skończyły :-)

anula15

Posty: 113

 
Myślę, że może to mieć związek z fazami snu przez jakie przechodzi każde z nas - co prawda my nie budzimy się z płaczem ale tak małe dzieci tylko w ten sposób potrafią radzić sobie z problemami i nadmiarem wrażeń. Nie przejmuj się zbytnio płaczem Wiktorka bo z tego co zrozumiałam to on się przebudza po czym zaraz zasypia - można powiedzieć że płacze przez sen :-) Jeśli przez jakiś czas się nie uspokaja to idź do niego i go przytul - może potrzebuje Twojej bliskości i poczucia bezpieczeństwa? ;) Powodzenia

Ewka

Posty: 75

 
Nigdy aż tak bardzo nie zgłębiałam tego tematu - po prostu niemowlaki mają to do siebie, że płaczą! Tak zawsze było, jest i będzie więc nie ma się co zbytnio przejmować

martawrona

Posty: 31

 
Cytat:
Nigdy aż tak bardzo nie zgłębiałam tego tematu - po prostu niemowlaki mają to do siebie, że płaczą! Tak zawsze było, jest i będzie więc nie ma się co zbytnio przejmować

Przecież widzisz, że koleżanka jest już wykończona daną sytuacją więc chyba warto poszukać przyczyny i wprowadzić pewne zmiany by stokrotka znowu się wysypiała. Niewyspana mama to niecierpliwa i drażliwa mama :-(

anula15

Posty: 113

 
Moja córka jak była mała też bardzo dużo płakała - uwielbiała to robić w nocy wrrr! Trzeba było zaciskać zęby i iść do niej by ją przytulić i uspokoić. Czasem brakowało cierpliwości - głównie wtedy gdy włączały się rezerwy snu, ale ważne by wspierać się nawzajem w tych ciężkich i trudnych momentach. U nas było tak, że jak ja miałam gorszy dzień i noc to mój mąż miał większe pokłady cierpliwości i na odwrót więc córeczka zawsze mogła liczyć na kogoś "normalego psychicznie" ;)

martula

Posty: 95

 
Mój starszy synek też wybudzał się często w nocy. W związku z tym, że śpię bardzo płytko i słyszę każdy jego ruch budziłam się za każdym razem gdy tylko kwęknął. Byłam na skraju wykończenia (bo ile można nie spać!) i postanowiłam opuścić sypialnię! Poszłam spać do salnou... i to był strzał w dziesiątkę. Okazało się że mały w ogóle się nie budzi a nawet jeśli się budził to zasypiał samodzielnie (bez mojej pomocy czy kolejnej porcji mleczka).

Tak więc polecam wszystkim słabo śpiącym mamuśkom, żeby nie spały w jednym pokoju z baraszkującym dzieckiem. Jak maluch będzie czegoś na prawdę potrzebował to da nam znać płaczem ;)

Gosiaczek

Posty: 68

 
Dobre pytanie i stale na czasie :-) Dzieci to do siebie mają że płaczą... na nasze nieszczęście płaczą również w nocy (przynajmniej większość z nich) i niestety w większości przypadków trudno określić co jest tego przyczyną: brak mamy u boku, głód, dyskomfort, przegrzanie... można wymieniać w nieskończoność. No ba! Trzeba to przeżyć i tyle :-) Za kilka lat nie będziemy o tym pamiętać

renia

Posty: 33

 
Karmię córeczkę piersią i póki co budzi się w nocy co dwie godziny - z zegarkiem w ręce :-) (ma 1 miesiąc). Mam głęboką nadzieję, że wkrótce przestanie mnie budzić płaczem tak często. W dzień płacze tylko wtedy gdy jest głodna lub ma mokrą pieluszkę więc chyba nie mam co narzekać :-)

danusia@@@

Posty: 83

 
Danusiu, z czasem ten czas między karmieniami się wydłuży. Mój synek kiedy się budzi w nocy do karmienia rzadko płacze. Budzi sie i "gada" do siebie.

anna

Posty: 118

 
Dziękuję za słowa pocieszenia anno :-) To miłe, że dzięki takiemu forum jak to można czuć się zrozumianą, zaakceptowaną lub po prostu usłyszeć słowa otuchy, pocieszenia, wsparcia... :-) Dziękuję :-)

danusia@@@

Posty: 83

 

Odpowiedz:

X Zamknij