Zazdrość o nowe rodzeństwo

Zazdrość o nowe rodzeństwo

© Can Stock Photo

Gdy noworodek wraca z mamą ze szpitala, dla starszego dziecka posiadanie brata czy siostry staje się faktem! Nawet gdy maluch dobrze znosił nową sytuację podczas trwania ciąży, to teraz może całkowicie zmienić zdanie - bo co innego dzidzia w brzuchu mamy, a co innego dzidzia, która pojawiła się w domu już na zawsze! Nagle dziecko może pojąć, że bycie jedynakiem miało swoje niepodważalne zalety. Rodzice zawsze mieli dla niego czas, a teraz ciągle słyszy "zaraz" lub "za chwilkę". Do niedawna dziecko miało rodziców na wyłączność, a teraz musi się nimi dzielić z bratem lub siostrą (w dodatku podział jest nierówny!). Jeszcze kilka dni temu był dla nich pępkiem świata, a teraz tym pępkiem stało się młodsze rodzeństwo! Do niedawna był jedynym odbiorcą prezentów i niespodzianek, a teraz większość prezentów zgarnia małe wrzeszczące COŚ! Dziecku, które straciło tak dużo, trudno stać obok obojętnie. Najłatwiejszym sposobem zwrócenia na siebie uwagi, a także na radzenie sobie z nowymi problemami jest agresja, złość i regresja. Przyczyną tego typu zachowań w większości przypadków jest po prostu ZAZDROŚĆ!

Najgorzej z zazdrością radzą sobie dzieci, które do tej pory cieszyły się mianem jedynaka. Pojawienie się na świecie trzeciego czy czwartego dziecka nie budzi już w rodzeństwie tak negatywnych emocji, jak w przypadku "tego drugiego". Nagle rodzice stają się zmęczeni, zabiegani i zaabsorbowani noworodkiem. Pierwsze dziecko w takich sytuacjach czuje się opuszczone, niepotrzebne, niechciane i niekochane. Całe jego ułożone do tej pory życie wywraca się do góry nogami. Dziecko jest oszołomione, zniechęcone i zagubione. Nic dziwnego... wszyscy zachwycają się maleńkim zawiniątkiem. A ono schodzi na drugi plan.

Dlatego właśnie tak ważne jest rozsądne, dojrzałe i przemyślane postępowanie, zarówno nasze, jak i wszystkich naszych bliskich. O pojawieniu się młodszego rodzeństwa powinniśmy uświadamiać dziecko jeszcze w okresie ciąży. Powinniśmy w subtelny sposób wytłumaczyć mu, że za pewien czas pojawi się w jego życiu rodzeństwo, które będzie bardzo malutkie, bezbronne, potrzebujące naszej opieki i miłości. Należy dowartościowywać starsze dziecko, mówiąc, że niedługo stanie się starszym bratem/siostrą, że będzie mieć więcej przywilejów, będzie pomagać w opiece nad maleństwem, z czasem będzie uczyć młodsze rodzeństwo wielu różnych rzeczy, a co najważniejsze, że zawsze może na nas liczyć, że nadal będziemy mu pomagać, gdy będzie o to prosić i zawsze będziemy je kochać.

Świat widziany oczami dziecka

Malec, który przestaje być jedynakiem, jest w wyjątkowo trudnej sytuacji. Wyobraźmy sobie sytuację, że nasz partner przyprowadza do naszego wspólnego domu inną kobietę. Widzimy, że jest dla niego bardzo ważna i darzy ją głębokim uczuciem. Przedstawia ją wszystkim dookoła, wszyscy ją komplementują, obdarzają nie tylko podarunkami i niespodziankami, ale także ciągłym, nieustannym zainteresowaniem. Partner wprowadza ją do naszej sypialni mówiąc, że od tej pory będzie tu spała, pokazuje jej nasze ubrania, z których może korzystać, nasze kosmetyki, których może używać i nasze kapcie, w których może chodzić. Na domiar złego prosi nas, abyśmy dobrze traktowały nową wybrankę, abyśmy ją kochały i szanowały. Partner informuje, że teraz będzie musiał poświęcać więcej uwagi nowej wybrance, bo... jest nowa i zagubiona. I co? Jak się czujemy w nowej roli?

Tak samo czuje się dziecko, gdy mamusia i tatuś przywożą ze szpitala nowe rodzeństwo, okazując przy tym ogromną radość, fascynację i zainteresowanie. Nagle wszystko kręci się wokół małego, płaczącego zawiniątka, które wraz ze swoim przybyciem wniosło na ten świat spore zamieszanie. Dziecko, które do tej pory było pępkiem świata, nagle musi na wszystko czekać. Wyjście na spacer uzależnione jest od pory karmienia nowego rodzeństwa, długa relaksacyjna kąpiel zamieniła się w szybki prysznic, a rytualne czytanie książeczek na dobranoc przejął tatuś, który po kilku pierwszych zdaniach zasypia. Do tego dochodzą nurtujące pytania: "Czy rodzice przywieźli nowego dzidziusia, bo ja się im już znudziłem?", "A może rodzice przestali już mnie kochać?". Te pytania, jak i wiele innych, nękają naszego malucha każdego dnia, wywołując u niego strach i zagubienie. W odpowiedzi na daną sytuację jedne dzieci nagle milkną, stają się osowiałe, wyobcowane i pozbawione dziecięcej radości, a drugie stają się złośliwe, nieznośne i agresywne (zarówno w stosunku do rodziców, jak i nowo narodzonego dzidziusia).

Problem zazdrości u dziecka w momencie pojawienia się nowego rodzeństwa występuje bardzo często. Żeby to zrozumieć, powinniśmy spojrzeć na świat oczami dziecka. Jego odczucia mogą się różnić od naszych diametralnie, bo z jego punktu widzenia nowy członek rodziny to intruz, przeszkoda i rywal! Dziecko, widząc zadowolenie mamusi i tatusia, będące naturalnym zjawiskiem po narodzinach dziecka, zaczyna się obawiać o swoją pozycję w rodzinie. Boi się, że przez maleństwo zostanie zepchnięty na boczny tor albo co gorsza - rodzice go porzucą na rzecz nowego rodzeństwa. Pamiętajmy jednak, że zazdrość jest naturalnym uczuciem, wszyscy ją odczuwamy i powinniśmy ją uzewnętrzniać. Jest uczuciem jak wiele innych, pojawia się poza naszą kontrolą i nie mamy na to żadnego wpływu. Dorośli często tłumią ją w sobie uważając, że jest czymś złym. Dziecko natomiast nie kryje się z zazdrością - uzewnętrznia swe uczucia bez skrępowania. Każde dziecko inaczej radzi sobie z zazdrością i związanym z nią stresem - niektóre dzieci stają się agresywne, inne - płaczliwe, jeszcze inne złośliwe i nieznośne. Są też i takie, które stają się nader miłe: najchętniej nie schodziłyby z kolan, są "przylepione do mamy" i nie chcą jej spuszczać z oka.

Zachowania wynikające z zazdrości:

  • agresja (szczypanie, odpychanie, próby uderzenia) - takie zachowanie nie może być przez nas tolerowane! Musimy powstrzymać dziecko i stanowczo oświadczyć, że takie zachowanie jest zabronione. Powinniśmy wytłumaczyć mu, dlaczego to, co robi, jest złe i jak to może się skończyć.
  • złośliwość - postępowanie wbrew woli rodziców, łamanie ogólnie przyjętych zasad, działanie na przekór
  • płaczliwość - forma zwrócenia na siebie uwagi
  • marudzenie
  • robienie awantur - czasem zupełnie bez powodu
  • regresja - powrót do zachowań, charakterystycznych dla wcześniejszego okresu rozwojowego

Najgorszą metodą, jaką możemy przyjąć, jest krzyk, złość, nakładanie kar i odtrącenie. W niczym to nie pomoże, a może jedynie pogorszyć sytuację - utwierdzi nasze dziecko w przekonaniu, że już go nie kochamy. Co zrobić, by tego uniknąć? Po pierwsze, w czasie pierwszych kilku tygodni zwracajmy szczególną uwagę na starsze dziecko, by nie czuło się odrzucone czy zaniedbane emocjonalnie. Dajmy mu poczucie, że jest kimś wyjątkowym i bardzo ważnym.

1 2 Następna strona

Osoby które odwiedziły tą stronę znalazły ją szukając:

  • zazdrość o nowe rodzeństwo
  • zazdrosc o nowe rodzenstwo
  • zazdrość o rodzeństwo agresja
  • pojawienie się młodszego rodzeństwa
  • zazdrość o nowo narodzone rodzeństwo
  • zazdrość o rodzeństwo

Komentarze (4)

20 luty 2012, 19:45

pipi

Świetny artykuł!!! zazdrość to rzeczywiście duży problem wiem to z własnego doświadczenia

26 wrzesień 2012, 15:30

ela

drugiego synka urodzilam 4 mc temu .starszy syn 4 lata byl przygotowywany na przyjscie brata. teraz jest poprostu koszmar, juz nie mam pomyslow jak dotrzec i rozmawiac.czasami z bezsilnosci lzy staja w oczach....mam nadzieje ze to minie. jest agresja wszystko robi na przekor szczypanie brata ,budzenie jest u nas codziennascia. w zasadzie wszystkie zachowania powyzej wymienione mam na cidzien. gorzej z noja cierpliwoscia....

19 lipiec 2014, 16:11

magda

Mam ten sam problem. Mam 2 letniego syna i właśnie 2 tygodnie temu urodził mu się braciszek. To co się stało z moim grzecznym aniołkiem to coś niesamowitego. Nie poznaje mojego dziecka. Jest agresywny, złośliwy, płaczliwy itd... Już nie wiem co mam z nim robić a w szczególności jak go przekonać że nie wolno nikogo bić a takiego bezbronnego maleństwa tym bardziej.

22 lipiec 2014, 07:53

Gość

i u mnie jest podobnie. Moja córka właśnie skończyła 4 lata, młodszy brat rok. I od paru miesięcy nie poznaję córki- która była wzorem dla innych dzieci- grzeczna, spokojna, miła po prostu cudowna. Stała się bardzo płaczliwa, nie słucha, robi na przekór i co się okazało właśnie nauczyła się tupać nogami :( Już będąc w ciązy bardzo dużo rozmawiałam z nią o dzidziusiu. Narodziny zniosła bardzo dobrze... pomagała nam, opiekowała się maleństwem.... cieszyłam się i liczyłam że moje dziecko nie poczuje zazdrości. Codziennie staraliśmy się wychodzić tylko z córką... to na spacer czy plac zabaw. Było w porzadku, dopóki brat nie zaczął raczkować, a teraz chodzić..... jest bardzo ruchliwym chłopcem a więc trzeba mu poświęcać bardzo dużo czasu. Córka właśnie teraz stała się zazdrosna. I powiem szczerze, że moja cierpliwość jest już na wykończeniu. Staram się ją zrozumieć...ale ciągłe płacze, krzyki po prostu są wyczerpujące. Tymbardziej że pracuję, więc moje zmeczenie się podwaja. Ale czytając artykuły stwierdziłam, że dla niej postaram się jeszcze bardziej.... i oby moje nerwy wytrzymały :) powodzenia dla wszystkich mam!
 

Zapraszamy do dodawania komentarzy:

 
X Zamknij