Pierwszy zimowy spacer

Pierwszy zimowy spacer

© Can Stock Photo

Spacery w chłodne dni hartują organizm dziecka i wzmacniają jego układ immunologiczny. Przebywanie na świeżym powietrzu daje maluszkowi sporą dawkę tlenu, wpływa więc korzystnie na jego mózg. Ponadto zimowe słońce sprzyja wytwarzaniu się witaminy D, która jest niezbędna do prawidłowego rozwoju kości. Pamiętajmy, że promienie ultrafioletowe docierają do dziecka także w pochmurne dni. Chłodne powietrze poprawia krążenie krwi i wzmacnia organizm maluszka, dzięki czemu staje się on mniej podatny na infekcje i przeziębienia. Podczas spacerów organizm dziecka stopniowo przyzwyczaja się do zmian pogody i różnych temperatur, co wpływa korzystnie na jego prawidłowy rozwój. Spacery można śmiało nazwać naturalną szczepionką!

Krok 1: werandowanie

Gdy dziecko przychodzi na świat zimą, powinniśmy stopniowo przyzwyczajać je do niskich temperatur, panujących na dworze. Najlepiej zastosować metodę małych kroczków, by zimne powietrze nie zaszkodziło maleństwu. Poprzedzanie spacerów werandowaniem zalecane jest głównie zimą, ponieważ temperatury o tej porze roku są dość niskie. Mniej więcej w 3. tygodniu życia niemowlaka zacznijmy fazę werandowania. Na czym ono polega? Ubierzmy dziecko ciepło, ułóżmy w wózku, przykryjmy kocykiem i ustawmy przy otwartym oknie (najlepiej od strony południowo-zachodniej lub zachodniej). Pamiętajmy, że temperatura na dworze nie powinna być niższa niż -5°C, nie powinien też wiać silny wiatr. Pierwsze werandowanie powinno trwać nie dłużej niż 5 -10 minut, a każde następne możemy wydłużać o kolejne 5 minut, aż do pół godziny. Po minimum 7-dniowym okresie takiego przyzwyczajania można wybrać się na pierwszy prawdziwy spacer! Pamiętajmy, aby nigdy nie ustawiać wózka z maluszkiem w przeciągu!

Krok 2: pielęgnacja skóry

Delikatna skóra dziecka wymaga szczególnej ochrony zwłaszcza podczas spacerów na świeżym powietrzu. Zimą jest ona bowiem narażona na działanie bardzo niskich temperatur, dlatego przed każdym wyjściem na dwór powinniśmy zadbać o jej właściwe zabezpieczenie.

Około 20 minut przed planowanym wyjściem, posmarujmy buzię maluszka tłustym kremem ochronnym, przeznaczonym właśnie na tę porę roku. Powinniśmy nakładać krem na całą buźkę dziecka i poczekać, aż całkowicie się wchłonie. Kremy ochronne dla niemowląt - te na mróz - nie powinny zawierać w składzie wody, może to bowiem doprowadzić do jej zamarzania na buzi maluszka, a w konsekwencji do podrażnienia, wysuszenia i pękania skóry. Podobne niepożądane skutki może nieść zakrywanie ust dziecka (np. szalikiem). Podczas oddychania para skrapla się, osadza na buzi dziecka i zamarza, wywołując podrażnienia, a nawet odmrożenia. Podczas zimowych spacerów powinniśmy prowadzić wózek zawsze pod wiatr, aby nigdy nie wiał on prosto w twarz malucha.

Krok 3: wózek i spółka

W końcu nadszedł upragniony dzień - po raz pierwszy przetestujemy cztery kółka niemowlaka z nim w roli głównej. Może i woziliśmy maluszka już wcześniej po domu, ale to nie to samo! Wychodzimy na dwór - w prawdziwy teren.

Przed zimową wyprawą powinniśmy odpowiednio przygotować wózek:

  • połóżmy ciepły kocyk na dno gondoli lub nosidła - będzie to dodatkowa warstwa, chroniąca przed utratą ciepła
  • przygotujmy ciepły koc lub kołderkę do przykrycia niemowlaka
  • sprawdźmy działanie najważniejszych elementów: hamulców, budki, kół
  • zapoznajmy się z systemem mocowania foli przeciwdeszczowej - zawsze miejmy ją w wózku, bo nigdy nie wiadomo, kiedy może się przydać.

Pamiętajmy!

Nie zakładajmy folii przeciwdeszczowej, gdy nie ma takiej potrzeby i nie podnośmy budki, szczelnie odgradzającej maluszka od świeżego powietrza. W ciągu kilku chwil wokół dziecka zrobi się duszno, a przecież nie na tym polega idea spacerów. Malec musi oddychać świeżym powietrzem, bo dzięki temu wzmacnia swoją odporność, dotlenia się i hartuje.

Krok 4: ubieramy noworodka

Aby zabezpieczyć maluszka przed chłodem i mrozem, powinniśmy ubrać go cieplutko, najlepiej na cebulkę. Kolejność jest następująca: body z długim rękawem, kaftanik i śpiochy, sweterek lub ciepła bluza i spodenki, ciepłe skarpetki i rękawiczki, ciepła bawełniana czapeczka zakrywająca uszy, a na koniec kombinezon. Jeśli kombinezon nie ma kaptura, na główkę dziecka wkładamy wełnianą lub polarową czapkę.

Noworodkowi musi być ciepło. Leży on w wózku i praktycznie w ogóle się nie rusza, co przyczynia się do szybszego wyziębienia organizmu. Ale ciepło nie oznacza gorąco - przegrzanie dziecka zwykle kończy się infekcją! Co jakiś czas powinniśmy dotknąć karku dziecka, by sprawdzić, czy nie jest mu za zimno lub za ciepło. Spocony kark to sygnał, że dziecku jest za gorąco, natomiast chłodny oznacza, że maluszek marznie. Nie warto sprawdzać rączek niemowlęcia, ponieważ są one przeważnie chłodniejsze niż reszta ciała.

Wybierając ubranka, w które ubierzemy malucha na spacer, decydujmy się raczej na te z rzepami, suwakami i napami - akcja ubierania przebiegnie dużo sprawniej, a maluszek nie zdąży się zgrzać jeszcze przed wyjściem.

Aby wyjście na spacer odbyło się w miarę płynnie, należy wykonywać czynności w określonej kolejności:

  • najpierw przygotowujemy wózek i wszystkie potrzebne akcesoria (kocyki, pieluszki, smoczek, klucze, portfel, komórka itd.)
  • przygotowujemy ubranko na wyjście i kładziemy je w jedno miejsce
  • karmimy maluszka, by podczas spaceru mieć pewność, że nie będzie głodny
  • ubieramy się, abyśmy byli gotowi do wyjścia
  • na samym końcu ubieramy maluszka, wkładamy go do wózka, przykrywamy kocykiem i... w drogę!

Krok 5: spacer czas zacząć

Pierwszy spacer nie powinien trwać dłużej niż 30 minut. Powinniśmy wybrać słoneczny, bezwietrzny dzień. Zimą najlepiej wychodzić na spacer w okolicy południa, kiedy słońce daje najwięcej ciepła. Ważna jest także trasa pierwszego spaceru. Lepiej nie odchodźmy zbyt daleko od domu, by w razie nieprzewidzianych sytuacji móc szybko wrócić, aby maluszek płacząc, nie zdążył nałykać się zimnego powietrza. Wybierajmy raczej małe osiedlowe uliczki i skwery, a najlepiej pobliskie parki, gdzie panuje cisza i spokój i gdzie przy okazji można spotkać inne mamy.

Nie przesadzajmy z hartowaniem - pierwsze spacery nie powinny trwać zbyt długo! Po kilkunastu dniach stopniowego wydłużania czasu spacerowania, możemy spędzać na dworze nawet 2 godziny. Zalecamy jednak rozdzielanie tego czasu na dwa krótsze wyjścia, chociażby przez wzgląd na nasze ręce - po dwugodzinnym prowadzeniu wózka nasze ręce zamieniają się w sople lodu.

Zrezygnujmy ze spaceru, jeśli temperatura spadła poniżej -10°C, wieje silny wiatr lub pada śnieg. Nie ma sensu męczyć ani siebie, ani noworodka - w takich warunkach lepiej zostać w domu.

Podobne artykuły na MójNiemowlak.pl:

  • ABC wyprawki dla noworodka Sprawdź czym kierować się kompletując wyprawkę dla swojego maluszka, kiedy zacząć przygotowania, jaki wybrać wózek, jaki fotelik...
  • Wyprawka dla noworodka - gotowa lista Gotowa lista potrzebnych artykułów, akcesoriów, ubranek, tekstyliów, przyborów pielęgnacyjnych i do karmienia. Wszystko co musisz...
  • Pierwszy spacer z noworodkiem Jak przygotować się do pierwszego spaceru z noworodkiem? Czym jest werandowanie? Zalety spacerów. Dokąd wybrać się na pierwszy...
  • Jak przeżyć upał z niemowlakiem? Jak przeżyć upał z niemowlakiem? Jak ubierać malca w domu i na spacer? Co powinien jeść i pić w upalne dni? Jak ulżyć dziecku w...

Osoby które odwiedziły tą stronę znalazły ją szukając:

  • niemowlaki
  • śpiące niemowlaki
  • zimowy wózek
  • jak przygotowac wozek dla niemowlaka
  • kocyk zimowy do wózka
  • zimowa czapeczka dla noworodka

Komentarze (3)

7 luty 2012, 17:41

hanka

Zimowe spacery to podwójna korzyść. Hartujemy siebie i dziecko tylko nie każdemu chce się wyjść

23 luty 2012, 22:25

jolka33

Nie przepadam za zimą ani za zimnem. Po prostu ich nie lubię i już! Dla dobra synka opracowałam patent by mógł spędzać czas na świeżym powietrzu: ubieram go, opatulam ciepło we wózku i ... wystawiam na balkon! Całą sytuację regularnie kontroluję zerkając do wózka przez okno. Mały potrafi tak przespać bite 2 godziny. Myślę, że pomysł godny polecenia

22 grudzień 2013, 18:28

Karo

Pani Jolko33 trochę dziwne podjescie jednak po to sie ma dziecko zeby sie dla niego poswiecac, jak Pani ciezko wyjsc z domu w zime to ciezka sprawa:)
 

Zapraszamy do dodawania komentarzy:

 
X Zamknij