Dziecięca kupka to dla wielu początkujących rodziców temat rzeka. Mogliby rozmawiać o niej godzinami, zastanawiając się, czy jej barwa i konsystencja są właściwe, czy nie jest za rzadka lub za gęsta? Dlaczego jest jej tak mało albo tak dużo? Dlaczego jest zielona, czarna, żółta, za jasna lub za ciemna?
Zielona kupka u niemowlaka budzi wśród rodziców wielkie emocje. Dla jednych jest powodem do niepokoju i spędza im sen z powiek, a dla innych niczym szczególnym i przechodzą nad nią do porządku dziennego. W zasadzie obie postawy są prawidłowe, ale trzeba znaleźć złoty środek!
Pierwsza zielona kupka - smółka
Wygląda dość przerażająco i nietypowo. Dla początkujących rodziców przewinięcie noworodka ze smółką w pieluszce to nie lada wyczyn - można śmiało stwierdzić, że to wrzucenie ich od razu na głęboką wodę.
Po pierwsze smółka jest gęsta i dość lepka, co utrudnia usunięcie jej ze skóry maluszka, a po drugie jej ilość jest na tyle duża, że czasami naprawdę trudno sobie z nią poradzić. Zauważ, że to właśnie wydalenie smółki przyczynia się do spadku wagi noworodka w pierwszych dniach życia.
Smółka ma kolor ciemnozielony, czasem nawet prawie czarny, a jest to spowodowane beztlenową przemianą żółci, która zabarwia kupkę właśnie na taki kolor. W jej składzie znajdują się m.in. połknięte wody płodowe, maź płodowa, śluz, złuszczone nabłonki oraz substancje z rozwijających się gruczołów trawiennych i narządów.
Smółka gromadzi się w jelitach dziecka od połowy ciąży, czyli od ok. 20 tygodnia. Powinna ona zostać wydalona najpóźniej w drugiej dobie życia, a jeśli tak się nie stanie, lekarz zleci dodatkowe badania, by poznać przyczynę jej braku.
Czy zielona kupka u niemowlaka to powód do zmartwień?
Zanim wpadniemy w panikę, musimy przypomnieć sobie, co niemowlak ostatnio jadł albo co jedliśmy my (jeśli karmimy piersią). Kolor kupy dziecka w dużej mierze zależy od diety karmiącej mamy, jak i diety samego maluszka, a więc w pierwszej kolejności powinniśmy przeanalizować właśnie ten aspekt. Jeżeli zjemy buraczki, kupka naszego malucha może być czerwona, po szpinaku - zielona, a po marchewce - pomarańczowa.
Za ciemne zabarwienie kupki mogą być także odpowiedzialne np. jagody lub leki zawierające żelazo. Gorzej, gdy za ten stan odpowiada krew, pojawiająca się w stolcu. W takim wypadku musimy niezwłocznie udać się do lekarza, który oceni stan dziecka i znajdzie przyczynę krwawienia. Obecność krwi w stolcu jest zawsze sygnałem alarmowym i świadczy o poważnym schorzeniu, np. o zapaleniu jelit, alergii pokarmowej lub wadzie w budowie jelit.
Najczęściej jednak zielona barwa stolca nie jest zjawiskiem patologicznym, a jedynie następstwem przyspieszonego pasażu jelitowego, połączonego ze zmianą diety lub wprowadzeniem nowego pokarmu. Stan taki może się pojawić w trakcie bądź po leczeniu antybiotykiem, a także w odpowiedzi na zbyt dużą zawartość żelaza w mleku modyfikowanym lub jego nietolerancję.
Gdy karmimy malucha mieszanką ze zhydrolizowanym białkiem (np. bebilon pepti), to jego kupki także mogą być zielone. W takim przypadku jest to jednak stan normalny i nie wymaga zmiany mleka. Zielona barwa stolców często nas niepokoi, ale moża ona mieć zupełnie banalną i niegroźną przyczynę - np. picie przez karmiące mamy herbatek laktacyjnych lub przepajanie dzieci herbatkami koperkowymi typu plantex. Po ich odstawieniu wszystko wraca do normy.
Nie trzeba więc z każdą zieloną kupką biec do lekarza. Najpierw powinniśmy poobserwować dziecko i spróbować samemu ustalić przyczynę zielonych kupek, a z porady lekarza skorzystać dopiero wtedy, gdy taki stan utrzymuje się dłużej i żadne zmiany żywieniowe nie poprawiają sytuacji.
Kolor kupki maluszka zależy także od barwnika powstającego z bilirubiny - sterkobilinogenu, a zielone zabarwienie pojawia się, gdy część bilirubiny zawartej w żółci pozostaje w stolcu w formie niezmienionej. Powodem może być zmieniona flora bakteryjna jelit, przyspieszony pasaż jelitowy lub chwilowo zwiększone wydalanie bilirubiny z żółcią.
Nie jest to związane z jakimkolwiek poważnym stanem chorobowym i nie powinno być powodem do niepokoju. Zmiana zabarwienia kupki nie powinna być także podstawą do zdiagnozowania alergii pokarmowej czy odstawiania nowo wprowadzonych pokarmów.
U zdrowego dziecka karmionego mlekiem modyfikowanym, u którego nie stwierdzamy żadnych skórnych objawów alergii (np. wysypek), nie mamy powodów do niepokoju po stwierdzeniu zielonej kupki. Taka sytuacja nie jest objawem alergii pokarmowej i nie wymaga konsultacji lekarskiej.
Podobnie jest w przypadku dzieci karmionych piersią - ich kupki mogą mieć praktycznie każdy kolor i niemalże każdą konsystencję. Pamiętajmy, że zielone kupki mogą się pojawić u zdrowego malucha w trakcie ząbkowania, gdy do jego buzi trafiają przeróżne przedmioty, a wraz z nimi wiele bakterii. W takich przypadkach można podać probiotyk dostępny w każdej aptece.
Kiedy reagować?
Wraz z pojawieniem się dziecka na świecie powstaje wiele wątpliwości i rozterek, związanych z jego pielęgnacją, rozwojem i zdrowiem. To całkowicie naturalne, przecież właśnie staliśmy się w pełni odpowiedzialni za życie małego człowieka i chcemy dla niego jak najlepiej. Zielony kolor kupek często nas niepokoi, ale powinniśmy reagować dopiero wtedy, kiedy stają się one błyszczące, wyglądają na tłuste, zawierają dużą ilość śluzu lub ślady krwi.
Są to objawy niepokojące i mogą świadczyć o kłopotach z trzustką lub innymi elementami układu pokarmowego. Taki stan zawsze wymaga konsultacji z lekarzem, zwłaszcza kiedy:
- oprócz zielonego stolca stwierdzamy brak przyrostu wagi ciała i zahamowanie wzrostu
- maluszka dręczą przewlekłe biegunki - więcej niż 3 na dobę przez okres 2 tygodni
- maluszek wymiotuje
- zaobserwujemy stan podgorączkowy lub gorączkę




Komentarze (7)
13 luty 2012, 19:33
gość32
22 luty 2012, 13:32
jolka33
27 marzec 2012, 17:25
ELA
2 kwiecień 2012, 14:09
Dorcia
2 kwiecień 2012, 14:17
Gość
24 kwiecień 2012, 15:12
ewelina22
2 maj 2012, 08:59
Monika